...
...2008-01-08 05:32:56 | autor: jacekRe: ...2008-01-08 05:36:12 | autor: jacekopowiem wam coś
Re: ...2008-01-08 05:37:23 | autor: jacekmnie sie nie śpieszy. a wam?
Re: ...2008-01-08 06:19:25 | autor: jacekwidział. może z miesiąc , może ze dwa wcześniej,
że były kropki. takie tłuste, pokojowe. chociaż tłustość była inna niż ta, o której macie wyobrażenie, choć też chodziło o bogactwo. tak naiasem mówiąc, to kto jest bogaty? ten który coś ma, ten który jest gruby, czy ten który wyrwie nawet przez mój ukochany sport czy poezję kawałek tortu dla siebie? więc chodziło w tym bardziej o nasycenie, bo bogactwo światowe właśnie w tym sie przejawia. ale to też nie do końca. trudno wytłumaczyć. mowił nie mówił chodzi o to, że pokojowo byli nastawieni tylko nasyceni, co w dużej mierze oznacza bogaci. i pomyśleć, że dwa lata wstecz było bardzo wiele osób usposobionych pokojowo. wstąpił do metina. być w kamieniu też można, choć szymborska nie wiedziała jak drzwi otworzyć. a może on jest bez drzwi? zewnetrznych. może w środku je ma? nieważne. :) to dla ciebie ten uśmieszek, kolumno. od jacka. prawda, panie Boże? pomijając (wiesz Boże, że ciebie to przez dużą, małą literę mogę pisać, przez wszystkie znaki, szlaki, przez pustynie i wiosła, przez wszystko co mi na myśl przyjdzie, bo choćbym chciał, to i tak nie mogę ciebie obrazić, skoro zawsze o Tobie dobrze myślę. trochę to dziwne, ale tak jest) miałem coś opowiedzieć. na początku nawet dobrze zostałem przyjęty, bo usłyszałem: jacek. jesteśmy twoimi przyjaciółmi. nawet im o tym nie wspominałem, ale teraz piszę, żeby sobie nie pomyśleli, że słuch straciłem. póżniej? później też dobrze. ale zaraz o mojej obecności ktoś się dowiedział. zwłaszcza, że wcale jej nie ukrywałem. chyba, że otwarcie. teraz przejdźmy na ton prozy pisanej, czy jak tam kto chce nazwać. ale może3 później? tak, póżniej. mamy czas. (czyjej?mojej? to lepiej mnie zabijcie. tak jak pana jezusa. w kościołach.) jacek (pewnie, że jacek. a któżby inny wam bezczelnie prawdę pisał.) Re: ...2008-01-08 07:14:10 | autor: jacektak, tak, w kościołach... niech wam będzie
ka mienie a może ko lumny? nieważne jestem w waszych wnętrzach człowiekiem którego wybrał Bóg bo ma wolną wolę (którą pierwszą literkę wam zaserwować) t, żebyście mogli za bota uważać? a, żebyście mogli za węża uważać? ale chcecie czy nie chcecie i tak będzie na żólto i na niebiesko malowane moją kredką aż świat się zazieleni jacek was pozdrawia, bowiem tylko tak można ziemię z niebem łączyć tu i teraz, co wcale nie znaczy, że jest to dobre. choć w obecnych czasach najlepsze |
